12 Kroków teksty

TEKSTY
TEKST RAFAŁA PORZEZIŃSKIEGO dla tygodnika „Echo Katolickie” „Droga do wolności”


TEKST RAFAŁA PORZEZIŃSKIEGO dla MAGAZYNU „EGZORCYSTA”



TEKST RAFAŁA PORZEZIŃSKIEGO dla MAGAZYNU „TRZEŹWYMI BĄDŹCIE” wydawanego przez Ośrodek Apostolstwa trzeźwosci w Zakroczymiu.


Fragment  „Golden Book of Living” ks.Johna Doe, pierwszego księdza katolickiego we wspólnocie Anonimowych Alkoholików
Tłumaczenie Magdalena Bryll

Złota Księga Życia

ZASADY I REGUŁY

W życiu zawsze obowiązują nas zasady. Od dzieciństwa są nam narzucane na każdym kroku. Idąc drogą życia napotykamy co chwila czychające na nas zakazy i nakazy. Niektórym się podporządkowujemy, niektóre zlekceważamy, a przeciw innym znów buntujemy się. Jednak te wszystkie zasady i przykazy mają jedną wspólną cechę: zostały stworzone i przekazane nam przez kogoś innego. To nie my je stworzyliśmy, nie my je ustalamy.

Dorastając uczyliśmy się, choć z trudem, że człowiek z natury potrzebuje zasad i reguł aby móc prowadzić zrównoważone życie. Bez równowagi w życiu nie może istnieć szczęście, zadowolenie, sukces, nie da się osiągnąć żadnej z tych upragnionych przez ludzkie serce rzeczy. Człowiek uczy się także, że nie wystarczy dostosować się do życiowych okoliczności, ale że należy nieustannie pracować nad swoimi nawykami, i że “zasady” dotyczące tego codziennego dostosowywania się powinny wynikać z nas samych. W przeciwnym razie będziemy wewnątrz siebie toczyć nieustanny bunt przeciwko wszelkim zasadom i regułom nadanym przez ludzi oraz Boga.

Zakony od początku rozumiały tę ludzką potrzebę. Aby ją zaspokoić, stosują własne “Zasady”, aby każdy członek ich społeczności mógł je przyjąć na własność, i dzięki nim przystosować się do życia doczesnego, jak i wiecznego. Słynna “Reguła Św. Benedykta” jest wyjątkowym przykładem. Została napisana przez Św.Benedykta na użytek podążających w jego ślady mnichów Benedyktynów.

Wojsko także zauważa potrzebę zasad w życiu, a każdy, kto odbył służbę wojskową doskonale rozumie jak ważne są dla sił zbrojnych zasady i reguły. Ten, kto uzna i przyjmie do siebie zasady zyskuje odpowiednie wytyczne i narzędzia, dzięki którym może stać się wybitnym żołnierzem. Bunt przeciwko tym zasadom to konieczność karceru, więzienia wojskowego, zwolnienia ze służby- a zbuntowany żołnierz cierpi długie dni nieszczęścia i niewygody.

Wszystkie zakłady, instytucje oraz grupy mają swoje własne zasady. Te zasady stworzone są po to, aby pomóc jednostce “przystosować się” do konkretnej grupy, i wskazywać członkom tej grupy jak mogą stać się lepsi. A dobry członek grupy to przystosowany członek grupy.

Nawet w zaciszu domowym, w naszej małej społeczności rodzinnej istnieją podstawowe zasady, reguły czy też zwyczaje, do których wszyscy domownicy są zobowiązani się stosować. Lekceważenie ich powoduje problemy, zarówno dla jednostki jak i dla całej rodziny.

Z tych przykładów wnioskujemy, że życie, ludzkie życie, wymaga reguł; życie wymaga zasad.

Jednakże poza potrzebą zasad, reguł, przykazów, praw i wytycznych, istnieje w życiu każdej jednostki bardzo konkretna potrzeba stworzenia własnej reguły życia. Dzięki niej każdy z nas może wyrobić w sobie nawyk przystosowywania się do wszystkich zasad i reguł, czy tych stworzonych przez nas samych, czy też zasad narzuconych przez Boga lub człowieka. Oto nasza zasada życia dla nas samych: to nasza Reguła Życia.

Ta reguła życia powinna obejmować całe nasze istnienie. Powinna być prosta, powinna być realistyczna. Powinna być podstawą, którą możemy zastosować w każdej sytuacji życiowej. Powinna stanowić minimum. Stosowana, powinna zapewniać nam bezpieczeństwo, przystosowanie, i przynajmniej minimum szczęścia niezależnie od nękających nas kłopotów.

Czy istnieje taka zasada, bądź spis reguł? Czy będzie odpowiedni dla wszystkich? Cóż; możemy podać wam cztery podstawowe i proste zasady życia, które sumiennie wypełniane dzień w dzień zagwarantują, że sprostacie wszelkim życiowym problemom.

To bardzo podstawowe zasady, jednak dadzą wszystkim maksymalne przystosowanie, szczęście, i zadowolenie z życia; oraz całkiem solidną obietnicę szczęścia wiecznego w zaświatach.

Oto cztery podstawowe, minimalne zasady życia obowiązujące każdego:

1. Sprzeciwiaj się początkom
2. Ćwicz zadowolenie
3. Panuj nad napięciami
4. Bądź zależny od Boga.


Wolność krokami się mierzy – Rafał Porzeziński

Kompletny degenerat, który rozbił rodzinę, przepił majątek, tonie w długach – tak najczęściej myślimy o osobach, które przychodzą na mityngi. A bywa zupełnie inaczej. Takie spotkania pełne są historii zwykłych, codziennych, w których choroba alkoholowa, narkotykowa, hazardowa, pracoholizm, zaku-pomania czy cokolwiek innego pojawiało się niepostrzeżenie i chwytało za gardło.

Terapeuci powtarzają: nieważne, jaki jest kolor twojej wysypki, choroba jest jedna: nałogowe regulowanie uczuć. Nasza wola zamiast wolnej, staje się zniewolona. Nasze cele zaczynają diametralnie różnić się od naszych ideałów.

Nareszcie na dnie

Punktem zwrotnym jest osiągnięcie dna. Jednemu wystarczy wyrzucenie ze szkoły, jedynka na maturze albo utrata pracy, by zrozumiał, że brnie w coś bardzo złego, inny musi stracić dom albo rodzinę. Jak długo trzeba być na dnie? Dopóki człowiek nie pozna siebie, nie uzna, że jest bezsilny wobec choroby i że przestał kierować własnym życiem. Program „12 kroków”, który w latach 30-tych XX wieku wykiełkował w głowie alkoholika Billa Wilsona, zaczyna się od ogłoszenia bezsilności.

Kto za tym stoi?

Drugi krok z dwunastu mówi o Sile Wyższej, trzeci o Jej rozumieniu i zawierzeniu. Czym lub Kim jest owa Siła? Czy na pewno chce dla mnie dobrze? Pewnie również z powodu tej kontrowersji w latach 80. minionego wieku w USA powstały warsztaty 12-krokowe dla chrześcijan. Nie dla chrześcijan pijących czy ćpających, ale dla wszystkich, którzy czują bezsilność wobec spraw, zdarzeń, problemów, jakiegokolwiek grzechu.

To był ożywczy impuls. Kolejne kraje -Niemcy, Rosja i Polska – podjęły starania przetłumaczenia zeszytu ćwiczeń do warsztatów „12-krokowych”. I tak, św. Paweł Apostoł, Prorocy, Duch Święty stali się przewodnikami po programie. W Polsce tłumaczeniem podręcznika zajął się ks. prof. Romuald Jaworski. Po tym, jak dwudziestu płockich kapłanów przeszło wraz z nim warsztat „Wreszcie żyć. 12 kroków do pełni życia”, program ruszył w Polskę. Powstały kolejne grupy. Jacek Racięcki, terapeuta uzależnień prowadzący warsztaty w Warszawie u księży pallotynów, mówi, że te warsztaty zmieniają, budzą do prawdziwego życia. Osoby, które na nie przychodzą, często pragną zmienić nie siebie, a najbliższych, których postrzegają jako chorych. Kroki boleśnie to weryfikują. Ojciec Maksymilian Popów, klaretyn z Krasnojarska, założyciel wspólnot „12-krokowych” w Rosji i tłumacz zeszytów ćwiczeń na rosyjski, zwraca uwagę, że kluczem do rozpoczęcia pracy nad programem jest zobaczenie rzeczy takimi, jakimi są. Obu terapeutów zaprosiłem na spotkanie z „12 krokami” w radiowym studiu. Powstał pierwszy w Polsce audiobook o 12 krokach, oparty na zeszycie ćwiczeń „Wreszcie żyć”. Siedem godzin wędrówki, krok za krokiem, to prawdziwa przygoda dla ludzi z charakterem i niezapomniane przeżycie duchowe.

Zatrzymaj się!

Nie bądź głodny, zły, samotny ani zmęczony, mówi program HA.L.T., wspomagający trzeźwienie (nazwa od angielskich słów: hun-gry – ‚głodny’, angry – ‚rozgniewany’, lonely -’samotny’, tired – ‚zmęczony’). Ojciec Maksymilian Popów dodaje, że w przypadku nas, chrześcijan, nie chodzi wyłącznie o głód rozumiany jako łaknienie pokarmu, ale także o głód eucharystyczny. Jeśli jesteśmy w stanie laski uświęcającej, to szatan, który przebiera się za alkohol, narkotyk, pismo pornograficzne czy jednorękiego bandytę będzie śmieszną wydmuszką, strachem na wróble, który nie ma szans w konfrontacji z prawdziwym i odwiecznym Mocarzem. Trzeba zawsze pamiętać, że alkoholizm, hazard, narkomania, jakikolwiek grzech ciężki to choroby śmiertelne. Przekonało się o tym w ciągu wieków wiele milionów ludzi, którzy być może nigdy nie słyszeli o 12 krokach. Ty właśnie o nich usłyszałeś.

Przyznajemy, że jesteśmy bezsilni wobec naszego uzależnienia i naszych problemów -i że nie możemy już dać sobie rady z naszym życiem.
Uwierzyliśmy, że moc większa od nas samych może przywrócić nam duchowe zdrowie.
Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga na tyle, na ile Go pojmujemy.
Zrobiliśmy radykalny i odważny obrachunek moralny w głębi duszy.
Bez ukrywania wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy, i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
Prowadzimy nadal rachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnionych błędów.
Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem na tyle, na ile Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o silę do jej spełnienia.
Przebudzeni duchowo w rezultacie tych „Kroków”, staraliśmy się nieść przesianie innym ludziom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.

 

Tekst pochodzi z Pisma Alumnów
Wyższego Seminarium Duchowanwg Księży Pallottynków
Numer Spacjalny – Pallotyńskie Spotkanie Młodych 2012

Podziel się z innymi...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn